Odbitki przez internet, wywoływanie zdjęć - Fotocyfra.net
Gdzie tanio wywołać zdjęcia?
Od dzisiaj (31.08.2009) wprowadzamy nowe promocyjne ceny na wywoływanie zdjęć, a także kilka zmian w kosztach wysyłki.
Zamówienia o wartości powyżej 200 zł lub te, które zawierają zamówienia na fotogadżet, przy płatności przelewem na konto premiujemy gratisową wysyłką kurierem UPS.
Najważniejsze zmiany w cenniku to obniżone stawki za odbitki 10×15:
- przy zamówieniu od 11 do 50 szt – 45 gr/szt
- przy zamówieniu od 51 do 100 szt – 39 gr/szt
- odbitki za 29 gr już od 101 szt.
Zapraszamy!
Jak wywołać zdjęcia przez Internet – mini poradnik
Wywoływanie zdjęć cyfrowych – odbitki przez internet
Oglądanie zdjęć to czas, który spędzamy w gronie ludzi, których lubimy i z którymi chcemy się podzielić naszymi wspomnieniami - to bardzo przyjemne zajęcie. Można powspominać miłe chwile, które zapisaliśmy w pamięci aparatu. Najwięcej przyjemności sprawia nam oglądanie zdjęć w postaci odbitek na papierze fotograficznym, chociaż ostatnio coraz częściej widzimy prezentacje fotograficzne na ekranie telewizora lub monitora komputerowego. Jednak ostatecznym efektem fotografowania powinna być odbitka, taka jak z aparatu tradycyjnego.
Przechowując zdjęcia jedynie w formie plików cyfrowych narażamy się często na bezpowrotną utratę tak wyjątkowych pamiątek.
Awaria komputera, utrata danych w wyniku zainfekowania wirusem, mechaniczne uszkodzenia płyt, kart pamięci, pendrive’ów. To wszystko może nas pozbawić przyjemności powspominania wyjątkowych chwil z naszego życia. Najbezpieczniej i najwygodniej jest wywołać zdjęcia w specjalistycznym laboratorium fotograficznym.
Zamówienie takich odbitek, czyli zdjęć na papierze fotograficznym nie przedstawia żadnego problemu. Otrzymane odbitki nie różnią się w zasadzie od tradycyjnych zdjęć. Jedyną różnicą może być proporcja zdjęcia. Odbitki z aparatu wykorzystującego film formatu 35mm mają wymiary np. 10×15 cm, a z aparatu cyfrowego będą miały wymiary około 10×13cm.
Korzystając z naszego programu do przesyłki zdjęć przez internet mamy do wykorzystania kilka opcji:
- pełny kadr z pozostawionymi białymi paskami
- zdjęcie w tradycyjnym formacie 10×15 cm z wykadrowaną górą i dołem (co możemy sami zaznaczyć)
- wykadrowane zdjęcie (w dowolny sposób)
- różne formaty odbitek: 9×13 cm,10×15 cm,13×18 cm,15×21 cm,20×30 cm,24×35 cm
- rodzaj papieru: błyszczący i matowy, a na specjalne życzenie metaliczny
- foto-Plakat: wielkość od 30×40 cm do 60×90 cm
- foto-Gadżety z Twoim ulubionym zdjęciem: kubki, koszulki, puzzle, poduszki, podkładki pod mysz itp
Jeżeli posiadamy podłączenie do Internetu, pliki ze zdjęciami – przy pomocy darmowego programu – możemy przesłać z naszego komputera bezpośrednio do laboratorium Fotocyfra.net.
Jeżeli natomiast nie mamy internetu lub jest to łącze zbyt wolne, pliki można nagrać na płytę CD lub DVD i przesłać na nasz adres :
Fotocyfra.net
ul.Wysockiego 16 F
58-309 Wałbrzych
tradycyjną pocztą.
Procedura wywołania zdjęć przez internet:
- Po zarejestrowaniu zlecenia otrzymacie Państwo na swój adres mailowy niepowtarzalny nr zlecenia.
- Po przesłaniu wszystkich zdjęć na nasz serwer udostępnione zostaną dane do przelewu.
- Po zaksięgowaniu kwoty na naszym koncie zlecenie zostanie uruchomione.
- Po wykonaniu odbitek i odpowiednim starannym zapakowaniu zlecenie zostanie wysłane na adres podany w Państwa zamówieniu.
Wchodząc na zakładkę Odbitki przez Internet mamy do dyspozycji mini przewodnik, który pozwoli nawet mało zaawansowanemu użytkownikowi komputera wykonać wszelkie operacje potrzebna dla zlecenia wykonania odbitek.
Serdecznie zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. Wszelkie uwagi dotyczące składania zamówień prosimy kierować na adres: odbitki@fotocyfra.net
Zaproszenie: WOREK OKRZESZYŃSKI
Mówi się o takich miejscach, że diabeł tu mówi dobranoc. Gdy tu byłem, żaden czort nie utulał mnie do snu. Mało tego, żaden nawet tu nie zagląda, bo nie miałby tu nic do roboty.

Szanse na skuszenie kogokolwiek żadne, jeśli już trafi się dusza, to i tak wystarczająco zbłąkana. Diabły wolą miejsca pełne ludzkiego pośpiechu, ruszające się gwarne mrowiska i arterie między nimi. Wybierają krzątaninę i kłótliwy zgiełk, w który łatwo ingerować grzechem i pokusą. W każdym paśmie sudeckim znajdzie się przynajmniej jedna wioska opuszczona przez ludzi, a więc i przez siły nieczyste. Lesica w Górach Bystrzyckich, Wójtówka w Złotych, czy Chrośnica w Kaczawskich. A Niedamirów? A Taszów? Wszystkie one są wolne od prześladowań zła, a jednak utarło się powiadać, że diabły tu mówią dobranoc.
Jest w tej grupie i Okrzeszyn, schowany między górami, z których każda strona to inna natura. Pośrodku ktoś tu kiedyś wysypał Szkło, które zamieniło się w roziskrzony słońcem potok. Potok ten widząc, że niełatwo jest przebić się do strumienia tak jak chciał – na północ, zrezygnowany dał się ponieść zachętom południa – Upy i Łaby. Potok dziwny, bo z jednej strony opłukujący rude melafiry Gór Kruczych, z drugiej zaś podmywający piaskowce Zaworów. To całe zamieszanie uczyło go ostrożności, dlatego nazywany był czasem Ostrożnicą. W czasach, gdy diabeł zaglądał tu częściej, przemianowano go na Szkło. Prawdopodobnie dlatego, że istniała tu huta szkła. Być może dzięki temu chętniej osiedlali się tu ludzie – wtedy, w XI w. Czesi. Potem okolica Worka Okrzeszyńskiego została podarowana Księstwu Świdnickiemu i Cystersom z Krzeszowa, w których posiadaniu pozostawała aż do kasacji dóbr klasztornych w 1810 roku. Aż trudno uwierzyć, że w czasach rozkwitu, czyli w wiekach częstszych wizyt diabła, była tu kopalnia węgla, gorzelnia, browar, a od 1889 do 1959 roku czynna linia kolejowa. Diabeł wyniósł się stąd definitywnie po roku 1945, gdy zamknięto przejście graniczne. Potem rozebrano kolej, więc nie mógłby nawet przesiadywać na torach. Chyba, że zakamuflował się w zachowanym do dziś czerwonoceglanym budynku stacyjnym.
Jeśli chcesz sprawdzić jak słychać ciszę i szemrzące Szkło, dobrze jest się wybrać choćby na jednodniową wycieczkę, najlepiej idąc od Przełęczy Chełmskiej tak zwanym Granicznym Grzbietem. Po drodze mamy wszystko, co w górach potrzebne – strome podejścia, skalne twory i szczeliny Trupiny i Skałki (to w końcu Zawory – część Gór Stołowych!), grzbietówka przyjemna dla każdego, ciekawe widoki na miejsca rzadko wypatrywane, w ładny wiosenny dzień soczysta zieleń lasu. Możemy jeszcze zahaczyć o Urwistą, jej widokowe łąki oraz stromy stok południowy z opadającą ku dolinie Skałą Śmierci. Po oględzinach tutejszych zabytków – kościoła, dworu, figury Nepomucena bez głowy oraz krzyża pokutnego, warto przysiąść na ławeczce pod swojskim sklepem i posłuchać, co mają do powiedzenia tubylcy.
Bez obaw. Nie będą na ciebie patrzyli jak na intruza, bo od pokoleń nie widziano tu diabła.
Czarny Bocian




