Odbitki przez internet, wywoływanie zdjęć - Fotocyfra.net

Zaproszenie: WOREK OKRZESZYŃSKI

Mówi się o takich miejscach, że diabeł tu mówi dobranoc. Gdy tu byłem, żaden czort nie utulał mnie do snu. Mało tego, żaden nawet tu nie zagląda, bo nie miałby tu nic do roboty.

okrzeszyn-1

Szanse na skuszenie kogokolwiek żadne, jeśli już trafi się dusza, to i tak wystarczająco zbłąkana. Diabły wolą miejsca pełne ludzkiego pośpiechu, ruszające się gwarne mrowiska i arterie między nimi. Wybierają krzątaninę i kłótliwy zgiełk, w który łatwo ingerować grzechem i pokusą. W każdym paśmie sudeckim znajdzie się przynajmniej jedna wioska opuszczona przez ludzi, a więc i przez siły nieczyste. Lesica w Górach Bystrzyckich, Wójtówka w Złotych, czy Chrośnica w Kaczawskich. A Niedamirów? A Taszów? Wszystkie one są wolne od prześladowań zła, a jednak utarło się powiadać, że diabły tu mówią dobranoc.

okrzeszyn-6Jest w tej grupie i Okrzeszyn, schowany między górami, z których każda strona to inna natura. Pośrodku ktoś tu kiedyś wysypał Szkło, które zamieniło się w roziskrzony słońcem potok. Potok ten widząc, że niełatwo jest przebić się do strumienia tak jak chciał – na północ, zrezygnowany dał się ponieść zachętom południa – Upy i Łaby. Potok dziwny, bo z jednej strony opłukujący rude melafiry Gór Kruczych, z drugiej zaś podmywający piaskowce Zaworów. To całe zamieszanie uczyło go ostrożności, dlatego nazywany był czasem Ostrożnicą. W czasach, gdy diabeł zaglądał tu częściej, przemianowano go na Szkło. Prawdopodobnie dlatego, że istniała tu huta szkła. Być może dzięki temu chętniej osiedlali się tu ludzie – wtedy, w XI w. Czesi. Potem okolica Worka Okrzeszyńskiego została podarowana Księstwu Świdnickiemu i Cystersom z Krzeszowa, w których posiadaniu pozostawała aż do kasacji dóbr klasztornych w 1810 roku. Aż trudno uwierzyć, że w czasach rozkwitu, czyli w wiekach częstszych wizyt diabła, była tu kopalnia węgla, gorzelnia, browar, a od 1889 do 1959 roku czynna linia kolejowa. Diabeł wyniósł się stąd definitywnie po roku 1945, gdy zamknięto przejście graniczne. Potem rozebrano kolej, więc nie mógłby nawet przesiadywać na torach. Chyba, że zakamuflował się w zachowanym do dziś czerwonoceglanym budynku stacyjnym.

okrzeszyn-5

Jeśli chcesz sprawdzić jak słychać ciszę i szemrzące Szkło, dobrze jest się wybrać choćby na jednodniową wycieczkę, najlepiej idąc od Przełęczy Chełmskiej tak zwanym Granicznym Grzbietem. Po drodze mamy wszystko, co w górach potrzebne – strome podejścia, skalne twory i szczeliny Trupiny i Skałki (to w końcu Zawory – część Gór Stołowych!), grzbietówka przyjemna dla każdego, ciekawe widoki na miejsca rzadko wypatrywane, w ładny wiosenny dzień soczysta zieleń lasu. Możemy jeszcze zahaczyć o Urwistą, jej widokowe łąki oraz stromy stok południowy z opadającą ku dolinie Skałą Śmierci. Po oględzinach tutejszych zabytków – kościoła, dworu, figury Nepomucena bez głowy oraz krzyża pokutnego, warto przysiąść na ławeczce pod swojskim sklepem i posłuchać, co mają do powiedzenia tubylcy.

okrzeszyn-4

Bez obaw. Nie będą na ciebie patrzyli jak na intruza, bo od pokoleń nie widziano tu diabła.

okrzeszyn-2

okrzeszyn-3

Czarny Bocian

paczkomaty 24/7